Wzorowy obywatel i stłuczka
Niech to, wystarczyła chwila nieuwagi. Kierowca ciężarówki daje mi znak, żeby jechać za nim. Zatrzymujemy się dwieście metrów dalej, gdzie droga rozszerzyła się do dwóch pasów. Zatrzymuje się ciężarówka, ja, a zaraz za mną jeszcze jedno auto. Facet z auta z tyłu długo mi się przygląda. Edytowano trzy dni później: Tego faceta nie mogło być w aucie za mną, bo film, który od niego dostałam pokazywał od przodu najpierw ciężarówkę, a potem mnie wysiadającą z auta. Ten facet pojawia się więc znikąd w chwili gdy zaczynamy spisywać protokół szkód. Jest nas troje: ofiara, agresor i facet, który deklaruje, że będzie naszym świadkiem, myślę o nim: wzorowy obywatel. Nie wiem, czy to jest normalne w przypadku szwajcarskich stłuczek, że na miejscu musi być świadek, ale nie pytam, ten facet wydaje się dziwny, ale jest cholernie pomocny, a ja muszę się skoncentrować na wypełnianiu protokołu, napisanego po niemiecku i to bardzo małym druczkiem. Żar leje się z n...